http://www.dyskalkulia.pl/
1. Pierwszym i podstawowym punktem wyjścia do reedukacji zaburzeń w zakresie funkcji matematycznych u dzieci z dyskalkulią jest oczywiście bardzo szczegółowa diagnoza. Wydaje się, że w procesie stawiania diagnozy należałoby zwrócić uwagę na:
a) określenie poziomu rozwoju poszczególnych składników struktury zdolności matematycznych, poprzez ustalenie aktualnego zasobu wiadomości i poziomu umiejętności dziecka, w ramach programu szkolnego z matematyki;
b) dla poszczególnych elementów struktury zdolności matematycznych - określenie przeszkód istniejących w łuku funkcjonalnym obiegu informacji, przekazywanych od wejścia sensorycznego, poprzez centralny ośrodek asocjacyjny (gdzie zachodzi przekodowywanie informacji) do wyjścia motorycznego (ekspresji) w obrębie różnych modalności (mowa, reprezentacja graficzna lub kinestetyczna, itd.);
c) proces diagnostyczny winien być ukierunkowany nie tylko na wiadomości (poziom wykonania zadań), ale również - a nawet przede wszystkim - na procesy operowania systemem symboli matematycznych, a tym samym - na proces rozwiązywania problemów matematycznych. Innymi słowy, przy stawianiu diagnozy interesuje nas nie tylko to, ile zadań arytmetycznych dziecko rozwiąże i jak poprawnie, ale przede wszystkim - w jaki sposób to robi, jakimi strategiami posługuje się w różnych fazach rozwiązywania zadania, szczególnie wtedy, gdy spontanicznie kompensuje ono niski poziom pewnych częściowo zaburzonych funkcji, odwołując się do funkcji zachowanych lub rozwiniętych lepiej niż przeciętnie;
d) wreszcie, w procesie diagnozy należy przejść do oceny poziomu rozwojowego innych komponentów struktury funkcji symboliczno-komunikacyjnych. Dotyczy to szczególnie poziomu rozumienia mowy, mówienia od siebie, czytania i pisania słów i zdań oraz matematycznego- operowania przedmiotami.
Dyskalkulię rozwojową rozpoznaje się praktycznie tylko na tej podstawie, że dane dziecko nie jest w stanie rozwiązać określonego zadania czy problemu mimo specjalnej pomocy ze strony diagnosty, albo też na podstawie tego, że posługuje się ono niewłaściwymi strategiami, czy nieskutecznymi mechanizmami kompensacji deficytów w strukturze własnych zdolności. Tylko na tej podstawie można wnioskować o tego rodzaju zaburzeniu mechanizmów (funkcji) mózgowych, jakie da się mniej lub bardziej precyzyjnie zlokalizować w strukturze mózgu.
2. Przyjmujemy ogólnie, że owe zaburzone funkcje mózgowe same przez się nie są w stanie rozwinąć się w sposób właściwy, i że w reedukacji musimy dążyć do wykrycia i wykorzystania funkcji pomocniczych, dopełniających, czyli względnie dobrze zachowanych elementów struktury funkcji matematycznych (a być może także innych funkcji symboliczno-komunikacyjnych).
3. Reedukacja dzieci z dyskalkulią opiera się w zasadzie na ich najwyraźniej kumulacyjnym sposobie przyswajania wiadomości i umiejętności nie przyswojonych (lub przyswojonych niewystarczająco) we wcześniejszych fazach rozwoju. Praktycznie jednak podstawę reedukacji dzieci z dyskalkulią stanowi ich systematyczne dążenie do wykorzystywania dobrze zachowanych zdolności częściowych w celu kompensacji zdolności upośledzonych endogennie. Inaczej mówiąc, terapeuta w gruncie rzeczy pomaga dziecku pokonać przeszkody w obrębie uszkodzonego łuku funkcjonalnego po to by mogło ono przyswajać sobie coraz bardziej skomplikowane procedury w sposób okrężny, przy pomocy dobrze zachowanych faz i poziomów łuku funkcjonalnego komunikacji symbolicznej w dziedzinie matematyki. Stwierdzono, że u wielu dzieci z dyskalkulią podstawowy problem polega na zbyt wolnym tempie i niewłaściwym przebiegu procesu przekodowywania systemu symboli języka mówionego i pisanego na system symboli matematycznych i odwrotnie.
Dlatego właśnie niezbędne jest badanie nie tylko funkcji matematycznych, ale i pozostałych funkcji symboliczno-komunikacyjnych, po to, by umożliwić kompensację nie tylko w obrębie jednego typu funkcji symboliczno-komunikacyjnych (tu - matematycznych), ale także poprzez odwołanie się do różnych innych rodzajów funkcji.
4. Jeśli chodzi o to, o czym mówiliśmy przed chwilą, wydaje się jasne, że reedukację taką można prowadzić tylko indywidualnie. Każde dziecko z dyskalkulią jest inne. Odnosi się to zarówno do aktualnego poziomu jego wiadomości i umiejętności oraz do poziomu i struktury jego zdolności (i funkcji symbolicznych w ogóle), jak i do procesu, ich funkcjonowania oraz do sposobów przyswajania sobie pożądanych, indywidualnie zmiennych mechanizmów kompensacji - na różnych poziomach i w różnych fazach procesu reedukacji. Wydaje się więc, że nie należy opracowywać i realizować jedno1itych programów reedukacji dzieci z dyskalku1ią, szczególnie jeśli programy takie nastawione są tylko, na stymulację funkcji sensorycznych lub motorycznych. Tak więc, w pracy reedukacyjnej niezbędne są bardzo różnorodne pomoce, z których należy korzystać także w sposób zróżnicowany. W tym, szczególnym przypadku pacjentowi powinno się pozostawić niemal pełną swobodę. wyboru.
5. Reedukacja dziecka z dyskalkulią nie jest więc wcale mechaniczną procedurą, a wręcz przeciwnie procesem twórczym, ze strony i terapeuty, i pacjenta. To właśnie daje gwarancję wywołania i utrzymania pożądanej motywacji dziecka do nauki w ogóle, a do nauki matematyki w szczególności. To także zapewnia prawdziwe sprzężenie zwrotne, dostarczające bodźca do dalszych ćwiczeń, ponieważ mimo tego, że dziecko czyni bardzo powolne, niemal niezauważalne postępy w zdobywaniu nowych wiadomości i umiejętności, jest. ono przekonane, że poprawa taka następuje i że zajęcia reedukacyjne są nie tylko atrakcyjne, ale i skuteczne.
6. Jeśli mamy do czynienia z prawdziwym przypadkiem dyskalkulii dziecięcej, celem reedukacji nie jest i nie może być pełna normalizacja wiadomości i umiejętności dziecka, czy też jego zdolności matematycznych. Za cel trzeba przyjąć stopniowe dostosowanie dziecka do wymagań stawianych w tej dziedzinie przez szkołę i życie codzienne, i to w zakresie dostępnym dla dziecka (ze względu na głębokość jego zaburzeń). Inaczej mówiąc, cele ćwiczeń wyrównawczych są tu analogiczne do celów, jakie stawia się przy rehabilitacji - powiedzmy - dzieci niepełnosprawnych ruchowo. Od tych ostatnich nie oczekuje się, że będą biegać czy skakać tak, jak dzieci zdrowe - chodzi raczej o to, by osiągnęły one taki poziom rozwoju ruchowego (przy użyciu kul, protez czy wózka inwalidzkiego), aby się maksymalnie uniezależnić od pomocy otoczenia (w szkole, w życiu codziennym i w nowych sytuacjach).Cel reedukacji dzieci z dyskalkulią jest podobny - doprowadzić do tego by dziecko możliwie dobrze radziło sobie samo z matematyką.
Doświadczenia nasze wskazują, że osiągnięcie tych celów wcale, nie jest łatwe. Wymaga ono od terapeuty rozległej wiedzy i doświadczenia w zakresie reedukacji dzieci z dyskalkulią i innymi zaburzeniami funkcji symboliczno-komunikacyjnych, a także zaangażowania i twórczego podejścia, uwzględniającego specyfikę każdego dziecka (co powinno obejmować też umiejętność wyczucia przejściowych stanów psychicznych dziecka).
Zmniejszenie problemów dzieci z dyskalkulią jest zadaniem bardzo trudnym i złożonym, ale pilnym. Naszą powinnością, naszym obowiązkiem jest dokonanie tego tak szybko, i tak skutecznie, jak to tylko będzie możliwe.
Ladislav Košč, Psychologia i patopsychologia zdolności matematycznych, Warszawa, 1982 r.